Strona główna · Mikołajki · Prezenty na Mikołajki

Prezenty na Mikołajki

W całym roku tak mało jest dni, w których można się na chwilę zatrzymać i po prostu pomarzyć, pośmiać, być znowu dzieckiem. Okres Świąt Bożego Narodzenia daje tą szansę bez wątpienia i należy ją wykorzystywać.

Choć dzień Świętego Mikołaja jest coraz bardziej komercjalizowany , to jednak tradycja pozwala każdemu z nas co roku stać się dzieckiem. Gorączka "świętomikołajowa" swój punkt kulminacyjny osiąga 6 grudnia. To najbardziej lubiane święto rodzinne obchodzone przez wszystkich niezależnie od przekonań religijnych i politycznych.

Tradycja obdarowywania dzieci drobnymi prezentami zrodziła się dopiero w XVIII w. Zazwyczaj maluchy dostawały pierniki, obwarzanki, drewniane zabawki, ubranie. W książce Kuchowicza " Obyczaje staropolskie XVII- XVIII w ", jest napisane: „Rodzice na ( .... ) pamiątkę szczodrobliwości św. Mikołaja zwykli co rok na wigilię święta dla zachęcenia do nabożeństwa dziatkom swoim śpiącym różne podarki zawiązywać i podrzucać, powiadając, iż im to św. Mikołaj przyniósł, ale rozkazał: Żebyście paciorek nabożnie rano i wieczór mówili, rodziców słuchali ".

Niestety, w obecnych czasach, coraz trudniej wierzyć dzieciom w Świętego Mikołaja. Na ulicach, w telewizji, w szkołach, przedszkolach, w hipermarketach, aż roi się od niby świętych, paradujących w czerwonych kubrakach, sztucznych brodach, a często i z maskami na twarzy. Dla rodziców to nie lada wyzwanie. Jak tu bowiem wytłumaczyć dziecku, że Mikołaj jest jeden, skoro przed świętami są ich tysiące. Jeden taki, drugi taki, a trzeci jeszcze inny. Jeżeli chcemy, żeby nasze dziecię wierzyło jak najdłużej w istnienie Mikołaja i chcemy kultywować tradycję obdarowywania prezentami przez świętego, musimy się bardzo postarać. Choćby po to aby nasze pociechy miały wspaniałe wspomnienia dzieciństwa. Święty Mikołaj zapewne nie tylko mnie sprawiał zawsze wiele radości. Każde Święta były oczekiwaniem na jego przyjście, nadzieją na spełnienie najskrytszych marzeń. Czy tak jest i dzisiaj?

Pojęcie prezentów ogranicza się dziś do lalki Barbie, klocków Lego, gier komputerowych, czy postaci z Pokemonów. Zapomniano już ,że św. Mikołaj spełnia także prośby o szczęście, dobrobyt i wsparcie. Zanika więc funkcja wstawiennicza świętego Mikołaja jako patrona ludzi chorych, cierpiących, nieszczęśliwych i bezradnych, a szkoda..."Gazeta Wyborcza" zamieściła parę lat temu artykuł, w którym przedstawiono dowody na nie istnienie Św. Mikołaja. Sugerowano między innymi, że jest on zbyt ciężki by poniosły go sanie i że nikt go nigdy nie widział, tak samo jak i reniferów ciągnących jego pojazd. Pozbawiając dzieci wiary w św. Mikołaja sprawimy ze staną się one zgorzkniałe, okradzione z czegoś co nazywa się ,,magią świąt,, Tak wiec tradycja Św. Mikołaja nie zginie, bo odpowiada potrzebom ludzi, którzy się z nim utożsamiają. Sami chcemy być dobroczyńcami, dlatego kupujemy bliskim prezenty, by cieszyć się z ich radości.

Choć wizerunek Mikołaja przybiera w każdym zakątku świata inną postać to jednak cały czas jest to ten sam Mikołaj, za którym tęsknimy i bez którego nie wyobrażamy sobie Świąt. Pamiętajmy, że nikt nie udowodnił, że święty Mikołaj nie istnieje. A zresztą, po co to udowadniać ? Czy nie lepiej żyć z tą tajemnicą?

Zmieniają się czasy, ale kult św. Mikołaja jest niezmienny. Obecnie jest on również inspiracją do działalności charytatywnej, jaką podejmują organizacje dobroczynne, tak wiec na św. Mikołaja czekają nie tylko dzieci...

22.06.2011. 11:22